Matisse ma słońce w brzuchu
Pierwsza na polskim rynku powieść izraelskiej pisarki Judith Katzir - "Matisse ma słońce w brzuchu" - to poruszające studium namiętności i niezwykłej miłości, która u swego zarania skazana jest na klęskę. To również opowieść o samotności, jaka jest udziałem kogoś, kto doświadcza miłości niemożliwej do spełnienia.

Rywi - dwudziestodwuletnia studentka Uniwersytetu w Tel Awiwie, początkująca poetka, miłośniczka kina w dość niecodziennych okolicznościach poznaje Igala - dwukrotnie starszego od siebie żonatego mężczyznę. Niewinna znajomość ograniczona do wspólnych kolacji, spacerów, wizyt w kinie i pretensjonalnych rozmów przeradza się miłość, „której nie zapowiadały żadne ostrzegawcze znaki ani migotliwe zakochanie, a która wybuchnęła w niej pełna i dojrzała". Za uczuciem Rywi i Igala nie stoją początkowo żadne oczekiwania, ich miłość jest pozbawiona roszczeń i pytań o sens takiego związku. Kolejne spotkania i kolejne wycieczki po Europie , w które udają się bohaterowie odsłaniają jednak coraz to nowe i bardziej skomplikowane relacje Rywi i Igala. Powikłane okoliczności ich związku każą też wkrótce postawić pytanie o przyszłość.

"Matisse ma słońce w brzuchu" to powieść spięta klamrą smutku - rozpoczyna się i kończy sceną śmierci - najpierw filmowej, widzianej w kinie a w finale przejmującą, powolną śmiercią matki głównej bohaterki. Pierwiastek znikomości, destrukcji i powolnego rozkładu obecny jest w powieści Katzir nieustannie (na marginesie warto tu jeszcze przywołać postać starego księgarza Goldena, który jest świadkiem agonii swojej księgarni) a samotność w miłości jest najczęstszym i najbardziej dominującym doświadczeniem Rywi. "Matisse ma słońce w brzuchu" to opowieść o nieprzystawalności oczekiwań i rzeczywistości o tragicznym doświadczeniu kobiety, której "winą" była siła uczucia, o niezawinionym cierpieniu i poszukiwaniu drogi w powikłanym świecie międzyludzkich relacji. "Potrafimy tylko kochać i umierać" - zdaje się mówić Rywi. Te dwa uczucia człowiek zna najlepiej, są mu najbliższe, wszystko inne jest ulotne, nieważne, jest dekoracją.

Powierzchowna lektura powieści "Matisse ma słońce w brzuchu" może wypaczyć jej głęboki i uniwersalny sens, ale też trudno sobie wyobrazić, że powieść Judith Katzir można czytać pobieżnie, lub w sposób nieuprawomocniony - jako zwykłą historię o nieszczęśliwej miłości. Napisana długimi, niezwykle sugestywnymi (często filmowymi) frazami opowieść, pełna, dygresji i wspomnień, jest wnikliwym studium kobiecości poddanej próbie, której główna bohaterka nie jest w stanie sprostać a z której nie może (nie chce, nie potrafi) się wycofać. "Matisse ma słońce w brzuchu" to historia, w której Judith Katzir próbuje oddać całą złożoność międzyludzkich relacji z wszystkimi jej odcieniami. To - dodajmy - powieść znakomita, bo wobec wiwisekcji uczuć, której dokonuje Katzir - miłości, niechęci, rozpaczy, rozgoryczenia a wreszcie upokorzenia - nie można przejść obojętnie. Siła tej prozy, jej autentyczność, bezkompromisowość a wreszcie językowa i konstrukcyjna maestria każe usytuować powieść Katzir wśród najistotniejszych wydarzeń literackich minionej jesieni.

Judith Katzir jest jedną z najważniejszych i najpopularniejszych izraelskich autorek młodego pokolenia. Dwukrotnie otrzymała nagrodę premiera Izraela za wybitne osiągnięcia w dziedzinie literatury.
 
 
Piotr Huniewicz
/Portal Księgarski, 15.XI.2007/