Twarze noir

(...) Poza tym - proszę się nie lękać, tom "Żegnaj, laleczko. Wiersze noir" to nie tylko zalatująca gorzałą i fajkami ciemność tłusta. Przeciwnie - sporo ironicznej lekkości w nim tkwi. W końcu jeśli poeta Sendecki, starą pieśń harcerską wykorzystując, w pierwszej linijce wiersza "Muł" powiada: "Gdyby miał gitarę, to by do niej srał" - napić się wypada raczej radośnie, a nie z czerwonym nosem na kwintę, bo rzuciła nas laleczka, więc życie sens straciło. Nie, nie rzuciła. Siedzi tuż obok, w "Psie" bądź "Wódce", wierna i piękna, choć odrobinę wczorajsza. I wie, że za chwilę będzie nam musiała postawić następną kolejkę. Będzie musiała, gdyż kocha.

Przeczytaj całość felietonu Pawła Głowackiego w Dzienniku Polskim z 4.01.2011