Żołnierz innej armii, czyli mój rok Świetlickiego

Obchodzimy właśnie hucznie i pięknie setne urodziny Czesława Miłosza, nie widzę żadnego powodu, żebyśmy nie mieli też poobchodzić pięćdziesiątych urodzin Marcina Świetlickiego. Skoro jest Rok Miłosza, to ja ogłaszam Rok Świetlickiego, tym chętniej to robię, że Świetlicki we wstępie do swoich wierszy zebranych deklaruje, że nie życzy sobie takich hucznych obchodów.

"Wiersze" (wyd. EMG) to jest prawdziwa cegła, zawiera 535 tekstów krakowskiego poety, całość przeczytałem w ciągu jednego dnia, owszem, jest to mój rekord w obcowaniu z poezją. Tom właśnie się ukazał z okazji owych urodzin i zbiera dokładnie wszystkie wiersze, które się zachowały, dziewięć regularnych tomików, wiersze niepublikowane wcześniej oraz wiersze rozproszone po pismach i antologiach.

Cały felieton Krzysztofa Vargi w Dużym Formacie (dodatek do czwartkowej Gazety Wyborczej) z 9.06.2011