"Wiersze" w Newsweeku
Każdy poeta wrażliwy na piękno edytorskie musi zazdrościć Świetlickiemu takiego tomu. Bo że zazdrości mu talentu to pewne.

Świetlicki bowiem najwybitniejszym naszym poetą jest. Kiedy chce, jest subtelny ("Magnetyzm"), innym razem jest gawędziarzem ("Do zwisu i z powrotem") lub kpiarzem ("Ohydny wiersz"), kiedy chce jest buntownikiem ("Dla Jana Polkowskiego) lub buntuje się przeciwko buntowi ("Tobół").

Cała recenzja Roberta Ziębińskiego w Nesweeku z 27.06.2011