Marcin Świetlicki w Lampie
Komentuje wiersze (zebrane) na 50-lecie

Paweł Dunin-Wąsowicz: Sięgnąłem do naszej rozmowy sprzed czterech lat...
Marcin Świetlicki: jak się kończyła?

Wątkiem twojego syna, który pożyczał bas od Grzesia Dyducha.
- I teraz sytuacja się zmieniła, bo Maciek owszem grywa na basie, ale powiedział, że nie będzie żadnym mistrzem na gitarze basowej i kupił sobie instrumencik nowy. Jaki? Klarnecik. Dlaczego? Bo na klarnecie gra jego idol. Kto jest jego idolem?

Woody Allen.
- Tak jest. Ja to bym zgadywał. że chodziło mu o jakiegoś wybitnego jazzmana, ale on ma innych idoli.

Dobrze, że nie Piotr Płaskin.
- Było tych klarnecistów wielu... Do czego to doszło, spłodziłem klarnecistę...

Przeczytaj całą rozmowę Pawła Dunina Wąsowicza z Marcinem Świetlickim w Lampie nr 6 (87)