Mozoły interpretacji
Nowy tomik autora Dolnej Wildy hipnotyzuje, ale wymyka się rozumieniu - recenzja "Pałacyku Bertolta Brechta" w Bluszczu

Nowy tomik autora Dolnej Wildy hipnotyzuje, ale wymyka się rozumieniu, jest ciemny i lepki jak smoła. Kondensacja tej poezji sprawa, że długo trwa jej przyswajanie. Fragmenty śnią mi się nocą, w przedziwny trans wprowadza mnie cowieczorna lektura. Dobrze mi w niej, ale z toni tekstu muszę przecież wypłynąć na brzeg interpretacji. I choć to poezja intelektualna, a koncepty się piętrzą, to nie chce jej rozkrawać i dzielić na części, chce się w niej mościć, mieć tu legowisko (...).

Cała recenzja "Pałacyku Bertolta Brechta" Marty Sawickiej-Danielak w lipcowym numerze Bluszcza"