Ja nie istnieję
Ci, którzy na mnie szczekają, niech lepiej sami coś wartościowego stworzą - wywiad z Marcinem Świetlickim w Przeglądzie

 

Wiele prac magisterskich o mnie powstało, a nawet praca doktorska się pisze. To miłe, ale nie współpracuję przy ich powstawaniu i nie czytam tego. Staram się nie czytać o sobie, więc wyraźnie jeszcze nie poczułem, że jestem klasykiem polskiej poezji. Moje dziecko chyba nie uczyło się o mnie, mam nadzieję, że jego polonista za mną nie przepada - mówi o sobie Marcin Świetlicki, poeta, pisarz i wokalista zespołu Świetliki, z którego koncertów Miłosz i Szymborska wcale nie wychodzili, natomiast księża uciekali. Lider Świetlików wyznaje też, że tylko książki martwego poety i pisarza mogą być wartościowe, że nawet z polityki da się zrobić poezję, ale nie chciałby, żeby mówiono, że jest Tomaszem Lisem poezji.

Cały wywiad w Tygodniku Przegląd 35/2011