Wywiad z Martą Jankowską
Jej debiutancka powieść ukaże się w Polskiej Kolekcji Kryminalnej jeszcze w tym roku

 

"Gazeta Pomorska": Kiedy ukaże się twoja pierwsza powieść? Trudno było znaleźć wydawcę?

Marta Jankowska: Powieść ukaże się prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Jestem debiutantką, a praca nad książką to naprawdę ciężka robota! Ale nie tracę pary! Właściwie można powiedzieć, że to Wydawnictwo EMG, z którym
współpracuję, znalazło mnie. Za co jestem mu bardzo wdzięczna. A odbyło się to pewnego zimowego dnia we Wrocławiu... Czy było ciężko? Na pewno było miło. A stało się to po napisaniu przeze mnie opowiadania kryminalnego z Wrocławiem w tle i wzięcia udziału w konkursie. Oznacza to nic innego jak tylko to, że trzeba po prostu próbować.

"Gazeta Pomorska": Akcję debiutanckiej powieści umiejscowiłaś w Fordonie. Dlaczego wybrałaś tę dzielnicę?

Marta Jankowska: Dla mnie Fordon to wyjątkowa dzielnica, nawet jeśli brzmi to trochę patetycznie. Nie wyobrażam sobie, żeby akcja mojej pierwszej książki miała dziać się w innym miejscu. Chociaż nie wykluczam, że w Bydgoszczy są też inne fajne lokalizacje. Ale to tutaj spaceruję, spotykam się ze znajomymi, jeżdżę na rolkach i robię większość fajnych rzeczy. Znałam Fordon, chciałam go poznać trochę bardziej. No i przerobić to troszkę „po literacku".

Cała rozmowa w "Gazecie Pomorskiej" z 2.09.2011