Kryminalna Bydgoszcz

Joanna Lach: Ponad rok temu twoje opowiadanie znalazło się w gronie najlepszych na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału. Przedtem pisałaś do szuflady, a teraz szykuje się twój debiut. Sukces "Wrocloga" cię ośmielił?
Marta Jankowska: Na początku obawiałam się pisania dla kogoś. Było w tym coś intymnego i przeznaczonego tylko dla mnie. Po "Wroclogu" moje podejście - nie ukrywam - zmieniło się. Pojawiła się euforia i ekscytacja wygraną. Ktoś mnie docenił, a ja poczułam się troszkę pewniej. Nauczyłam się też czegoś o sobie.


A konkretnie?
- Na przykład tego, że nie tylko lubię czytać kryminały, ale także je pisać. Albo tego, że każdy tekst muszę zaplanować, bo spontaniczność w powieści kryminalnej  ie jest dobrym doradcą. A ja jestem zupełnie niezorganizowana! Nie jestem typem, który mógłby pisać codziennie od 8 do 11. Tworzę różne oderwane od siebie szkice, które potem składam w całość. Wygląda to trochę chaotycznie, ale potrafię zachować pewną liniowość. Stopniowo szukam swojej drogi w pisaniu.

Cała rozmowa Joanny Lach z Martą Jankowską w Gazecie Wyborczej Bydgoszcz z 15.10.2011