"Playboy" o detektywce Dobrowolskiej

Julia Dobrowolska śledczym marzeń według Zygmunta Miłoszewskiego, w przygotowanym dla Playboya zestawieniu najciekawszych postaci literackich i filmowych detektywów. 

(...) Gdybyście mieli wybrać, kto ma się zająć waszą sprawą: zakurzony facet o wczorajszym oddechu i wczorajszej garderobie albo śliczna kobieta sukcesu wystrojona tak, jakby z jej sypialni można było wejść prosto do przymierzalni sklepów na Piątej Alei - to kogo byście wybrali? Bo ja tego, kto odniósł sukces, trochę wtedy jest większa szansa, że odniesie go też w mojej sprawie. Poza tym nie chcę wyjść na seksistę, ale wolę żeby mi brak sukcesu zakomunikowała wystrzałowa laska z blizną niż jakiś wczorajszy oddech. Julię znajdziemy w Krakowie (tajemnicą autorki Gai Grzegorzewskiej pozostaje, gdzie jej bohaterka w tym mieście bajgli i wycieczek do Auschwitz znajduje Manolo Blahnika) i idąc do niej musimy być świadomi, że piękna pani detektyw najpierw zajmuje się swoją garderobą, potem uprawianiem i rozważaniem istniejących i potencjalnych stosunków seksualnych między bohaterami drugoplanowymi (o tyle zajmujące, że nie ma tu postaci jednoznacznie określonych w kwestii swojej orientacji), a dopiero potem, niejako przy okazji rozwiązuje sprawę. Ale rozwiązuje, a jeśli przy okazji przeżyjemy erotyczną przygodę w markowych ciuchach - cóż, żyje się raz.

Cały tekst Zygmunta Miłoszewskiego Detektyw? Nie, dziękuję w Playboyu z lutego 2012