Zagrać samą siebie

- Kolejna książka i znowu Julia? Nie nudzi Ci się już? Nie chcesz nic zmienić?
- Nie, nie nudzi mi się Julia, przeciwnie, wciąż się rozwija i zmienia. Zmieniają ją wydarzenia, kolejne śledztwa, zbrodnie, nieudane romanse. Teraz planuję dla niej coś zupełnie innego niż do tej pory. Ale na razie to tajemnica. Równocześnie mam potrzebę kreowania nowych bohaterów, dlatego zaczęłam właśnie pisać kryminał, gdzie główną postacią jest bohater, który pojawia się już w „Grobie". Będzie on narratorem opowieści, detektywem amatorem, który prowadzi śledztwo, opierając się na książkowej wiedzy, klasyce kryminału, filmach i swoich urojonych wyobrażeniach na temat pracy detektywa. Będzie to bardzo mroczna pozycja, ale równocześnie momentami zabawna.

- Wróćmy do „Grobu". Nekrofilia. Cóż to za temat? Skąd żeś go wytrzasnęła? l jak wyglądało jego opracowywanie w praktyce?
- Chciałam wykorzystać jakiś mało popularny, albo wręcz nigdy niespotykany w kryminałach temat. I pomyślałam o nekrofilii. To temat tabu, tajemniczy, mroczny, ponury, kryjący wielkie pokłady możliwości. Prowadziłam poszukiwania w inter- necie i przechodząc od strony do strony, zagłębiając się coraz bardziej, odkrywałam rzeczy naprawdę niesamowite i dziwaczne. Wywiady z nekrofilami. Profile najsłynniejszych nekrofili. Opowiadania dotyczące tej dewiacji, mogące stanowić swo isty poradnik, jak to robić ze zwłokami". Poznałam zupełnie inny świat, taki o istnieniu którego wolimy za często nie myśleć.

Cała rozmowa z Gają Grzegorzewską w do przeczytania w Dzienniku Polskim Magnes z 31.01.2013 lub online