Dryfowanie

Marek Olszewski (Dwutygodnik) o  "W innych okolicznościach" Mariusza Grzebalskiego:

Niech nikogo nie zmyli przewrócony do góry nogami (i skrzydłami) ptaszek z okładki nowego tomiku Mariusza Grzebalskiego – to bynajmniej nie zapowiedź poezji niewysokich lotów, ale widomy znak tytułowych „innych okoliczności”. Jakich konkretnie? Jeśli żywe stworzenie pokazuje się w pozycji wertykalnie odwrotnej, wiadomo, że chodzi albo o zgon, albo o zrewolucjonizowanie przyjętej dotychczas perspektywy. Cokolwiek by o Grzebalskim powiedzieć, śmierci w jego dawniejszych wierszach z pewnością nie brakuje, z kolei liryczny temperament nie bardzo przysposabia go do roli wywrotowca. Bliżej mu do programowej zwyczajności, hołubiącej minimalizm klasycznej proporcji oraz poetyki wizualnego ukłucia (ostatnio jakby w odwrocie), zmieszanej z predylekcją do niezobowiązującej refleksji, której nie da się łatwo zamknąć w ramach puenty czy wyraźnej konkluzji. Jeśli więc w ogóle można w kontekście nowej książki poety mówić o rewolucji, to raczej wewnętrznej, dla której niezgorszym środowiskiem jest puste mieszkanie tuż przed świtem oraz cichy szmer wyobraźni. W podobnych warunkach może się przecież wiele wydarzyć, o czym zapewnia poetycka samodyscyplina. Proszę bardzo: „myśl o drzewach – / zielonym śniegu / dla oczu” („Na brzegu zimy”).

Cała recenzja tutaj.